Hej, jestem Ola!
Zapraszam Cię do mojego świata, w którym dziecięce i młodzieńcze troski, smutki, lęki i rozczarowania znajdują zrozumienie i ukojenie, zaś rodzicielskie dylematy rzeczowe rozwiązania i konkretne wskazówki jak pomóc dziecku.
Jestem tu by dzielić się wiedzą i sprawiać, aby prowadzone przez Ciebie procesy pełne były merytorycznej treści i kreatywnej zabawy.
A wszystko to dzięki metodom i narzędziom obecnym na gruncie teorii poznawczo-behawioralnej.
Mam dla Ciebie autorskie materiały!
niezbędne do przeprowadzenia klasycznej i jednej z najbardziej podstawowych interwencji znanej w terapii CBT pod hasłem „psychoedukacja o modelu ABC”. Całość interwencji opatrzyłam nazwą “Detektyw”
zapisz się poniżej, aby odebrać karty pracy:
O mnie
Jestem ambasadorką tego w co wierzę. Ekscytuje mnie sam proces uczenia się. Kolekcjonuje słowa i idee, aby w odpowiednim momencie dawać ludziom określenia, które pomogą im wyartykułować ich emocjonalne życie. Uwielbiam dzielić z ludźmi wiedzę i narzędzia.
Dlaczego terapia poznawczo-behawioralna?
Człowiek jest całością.
Zachowania, myśli, emocje i ciało to cztery aspekty naszego funkcjonowania, które tworzą system pozostając w nieustannej zależności i dynamicznej harmonii. Niezależnie od tego, w którym systemie odnotujemy impuls ma on znaczenie dla całej struktury. Uważne przyglądanie się sobie w tych czterech obszarach funkcjonowania powoduje, że zyskujemy większą samoświadomość. A rozumienie rodzi zmianę.
Naturalne supermoce
Terapia poznawczo-behawioralna pozwala mi wydobywać z ludzi (małych, średnich i tych całkiem dorosłych) ich naturalne supermoce, które mogą służyć im przez długie lata po tym jak przestajemy się spotykać:
• Zatrzymywanie się
• Przyglądanie się
• Odkrywanie
• Zmienianie
A wszystko to w atmosferze współpracy i zaangażowania. Bo oboje jesteśmy ekspertami. Ja od psychoterapii jako metody, a Ty po drugiej stronie od swojego życia. Uwielbiam.
Po co mi ta przestrzeń?
To miejsce jest jak jedno z tych marzeń, które znajduje się opakowane w cudowny lśniący
papier pod pachnącym lasem bożonarodzeniowym drzewkiem.
Wyczekane i dające radość.
Chciałam mieć je od kiedy pamiętam i wciąż szukałam sposobu, na to aby móc je stworzyć.
To moje narzędzie do połączenia wszystkich moich pasji w jednym miejscu.
Uczenie się
potrzebuję mieć swój kawałek internetu, by móc mówić o tym nad czym aktualnie gimnastykuję swój umysł
Dzielenie się
uważam wiedzę za supermoc i zależy mi na jej szerokim rozpowszechnianiu; na dodatek tak dobrze pamiętam swoje początki, że chciałabym móc pomagać innym wystartować
Tworzenie
bycie kreatywnym wprowadza w moje życie powiew świeżości i witalności, chcę pokazywać swoje pomysły na materiały do pracy z dziećmi i młodzieżą.
Pisanie
jest moim sposobem na porządkowanie wewnętrznej przestrzeni; zamykanie idei w słowach brzmi jak najlepszy przepis na bycie aktywnym w procesie uczenia się
Inspirowanie
kolekcjonuje słowa i pomysły, zbieram rzeczy, które przydają się w mojej pracy i chciałabym móc pokazywać przedmioty, które stanowią wartość dodaną do wykonywania tego zawodu.
Ucz się i inspiruj ze mną!
wskakuj na bloga!
Autyzm u dziewcząt
Przez wiele lat w świadomości społeczeństwa i klinicystów autyzm funkcjonował jako zjawisko typowo męskie. Przekonanie to odzwierciedla się w obrębie szacunkowych danych dotyczących proporcji mężczyzn i chłopców o cechach autystycznych do liczby dziewcząt i kobiet, które w swoim funkcjonowaniu ujawniają cechy autystyczne. W zależności od źródła znajdujemy informacje o tym, że jest to 4:1 i/lub 2,6:1. Pomimo działań i rosnącej świadomości społecznej klinicyści i badacze nadal wskazują na pewne niedoszacowanie rozpoznań w populacji kobiet i dziewcząt. Większość narzędzi diagnostycznych oraz kryteriów diagnostycznych została zaprojektowana w oparciu o wyniki badań, w których dominowali chłopcy z autyzmem. Dodatkowo w kontekście dziewcząt mówi się o zjawisku „kamuflażu”/„maskowania”, które może znacząco utrudniać rozpoznanie cech autyzmu w tej grupie.
Autyzm – zaburzenie czy styl funkcjonowania?
Kiedy zaczynamy interesować się zagadnieniem spektrum autyzmu możemy spotkać wiele pojęć, które starają się przybliżyć nam rozumienie samego konstruktu. W gąszczu oferowanych pojęć łatwo się zgubić. W samych znaczeniach odnaleźć można znamiona dwóch perspektyw: medycznej (opartej na klasyfikacji zaburzeń psychicznych oraz pojęciu normy i patologii) oraz hipotezy neuroróżnorodności (bazującej na różnicach w budowie strukturalnej układu nerwowego). Zacznijmy od ich wyjaśnienia.
POLECAM: „Odkręćmy emocje” Deborah Marcero, czyli jak sobie radzić z uczuciami.
Lubimy to co przyjemne. I chcemy być jak najdalej od tego co nieprzyjemne. Całkiem nieźle daje się tę zasadę zastosować w świecie zewnętrznym, jednak problem pojawia się wtedy kiedy próbujemy przenieść ją do świata naszych wewnętrznych przeżyć – uczuć i myśli. Zaczynamy oddalać się od swoich doświadczeń i jesteśmy zdeterminowani zrobić wszystko, aby pozbyć się tego co trudne. Mamy naprawdę różne sposoby na upychanie niechcianego w kącikach i zakamarkach naszej psychiki. Kiedy znajdziemy się w sytuacji, która stanowi źródło lęku, smutku, złości czy bezradności chcemy jak najszybciej obniżyć powstałe napięcie i pozbyć się dyskomfortu. Naszym celem zaczyna być jedno: nie czuć.




